Lockdown na jesień? Oni nie mają żadnych złudzeń

Udostępnij:

Koronawirus: Ekonomiści uważają, że jeżeli zostanie wprowadzony jesienny lockdown, Polskę czeka kilkuletnia, poważna recesja w gospodarce.

Jak stwierdzają eksperci w dziedzinie ekonomi całkowity lockdown kraju na jesień, podobny do tego jaki miał miejsce wiosną, raczej się nie zdarzy. Jednak istnieje taka możliwość w przypadku nagłego wzrostu zachorowań na koronawirusa SARS-Cov-2. Eksperci podkreślają, że rząd PiS ma świadomość jakim obciążeniem dla gospodarki byłoby jej kolejne wygaszenie. Dlatego spodziewają się jedynie lockdawnów wprowadzanych lokalnie, w zależności od sytuacji epidemiologicznej w danym rejonie kraju. Możliwe mogą być też zamknięcia w niektórych branżach, bardziej narażonych na rozprzestrzenianie się choroby.

Czytaj też: Ogromna zmiana tuż przed powrotem do szkół! Minister podjął właśnie decyzję

Koronawirus: Ekonomiści uważają, że jeżeli zostanie wprowadzony jesienny lockdown, Polskę czeka recesja w gospodarce

Według szacunków ekspertów wiosenny lockdown kosztował polską gospodarkę bagatela 50 miliardów złotych strat. Jeżeli zdecydowano by się coś takiego powtórzyć na jesień, mogłoby to nas kosztować nawet kolejne 150 miliardów złotych. Na takie obciążenie nasza gospodarka nie może sobie już pozwolić. Spowodowałoby to olbrzymią recesję, która mogłaby trwać nawet kilka lat. Rząd będzie raczej wprowadzał ograniczenia sektorowo, w gałęziach gospodarki, gdzie spotyka się ze sobą duża ilość ludzi.

Zobacz również: Trzaskowski straci władzę? Rząd podejmuje radykalne kroki

“Jeśli zajdzie konieczność, to nie będzie wyboru i lockdown będzie musiał być zastosowany. Ale tylko w naprawdę czarnym scenariuszu, w którym dojdzie do bardzo dużego wzrostu liczby zachorowań. Wówczas koszty staną się sprawą drugorzędną, bo nie będzie innego wyjścia. Jednak zamrożenie gospodarki to nie jest najlepsza metoda. Skuteczność bardziej zależy od tego, na ile sprawnie działa system ochrony zdrowia w połączeniu z narzędziami, które pozwalają na izolowanie osób zarażonych i najbardziej narażonych.” – stwierdza profesor Witold Orłowski, główny doradca ekonomiczny PwC w Polsce.

Z kolei ekonomista Marek Zuber uważa, że rząd może zdecydować się jedynie na rozwiązanie krzyżowe, czyli wyłączanie różnych rejonów kraju w innym czasie.

“Jeśli dojdzie do lockdownu, to będzie się on różnił od tego wiosennego. Natomiast największy problem może być w przypadku zamknięcia szkół. W takiej sytuacji z rynku pracy zostanie wyłączona duża część siły roboczej. Państwo będzie więc musiało rekompensować, głównie kobietom, pozostanie w domu i opiekę nad dziećmi. To niekorzystnie wpłynie na całą gospodarkę, nie mówiąc już o jakości zdalnej edukacji.” – zaznacza z kolei profesor Krzysztof Piech z Uczelni Łazarskiego.

Źródło: Interia

Polecamy także:

Wałęsa wpadł w szał podczas wywiadu! Pokaz chamstwa

Ziemkiewiczowi puściły nerwy! Powiedział co myśli o wypuszczeniu “Margot”

Trzaskowski pogrążony. Prokuratura ujawnia szczegóły

, , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *