Przerwała milczenie i wyznała przerażającą prawdę. Słowa przyjaciółki mamy Madzi budzą grozę

Udostępnij:

Po latach przyjaciółka mamy Madzi, Katarzyny W wyznała szokującą prawdę na jej temat. Czy tej strasznej tragedii można było uniknąć?

W 2012 roku ten dramat wywołał szok w całym kraju. Mama małej Madzi Katarzyna W, najpierw zabiła własne dziecko, a później upozorowała porwanie, żeby zatrzeć ślady własnej zbrodni. Jakie były przyczyny tak odrażającej zbrodni dokonanej na własnym dziecku? Trochę światła na tę sprawę rzuca przyjaciółka mamy Madzi Ewelina Szewczyn, która zdradza jak wyglądało rodzicielstwo w wykonaniu Katarzyny W.

Czytaj też: Wstrząsające nagranie z polskiej podstawówki! Ojciec wpadł w szał, córka błagała by przestał

Przyjaciółka mamy Madzi, Katarzyny W wyznała szokującą prawdę

“Od pierwszych chwil, gdy Madzia pojawiła się na świecie, dawała do zrozumienia, że jej nie chce. Tuż po wyjściu ze szpitala porzuciła córeczkę i zniknęła. Stwierdziła, że nie czuje jeszcze macierzyństwa. Madzią zajmowali się dziadkowie” – stwierdziła w jednym z wywiadów przyjaciółka Katarzyny W.

Zobacz również: Tyle pieniędzy dostane Szumowski! Porażająca suma

Dziewczyna uważa także, że jedną z przyczyn tej strasznej tragedii jest fakt, że Katarzyna W mogła cierpieć na depresję poporodową i nikt nie udzielił jej odpowiedniej pomocy, żeby z nią walczyć.

“Mieli niezaplanowaną ciążę. Gdy Madzia się urodziła, Kaśka porzuciła córeczkę i zniknęła na dwa tygodnie. Jak ona to mogła zrobić! Ona nie kochała Madzi. Chciała się jej pozbyć. Miała serce z kamienia” – dodała po chwili.

Te rewelacje potwierdzają także inni znajomi Katarzyny W. Według ich zeznań dziewczyna miała jeszcze w czasie ciąży bić się po brzuchu, usiłując wywołać poronienie.

Źródło: Pikio

Polecamy także:

Potwierdzone! Od 16 września nowy zakaz. Obejmuje wszystkich

Ministerstwo Zdrowia nie dało rady dłużej tuszować. Prawda ujrzała światło dzienne

Pilne: Jeszcze we wrześniu potężna reforma wchodzi w życie! Media ujawniły plan rządu

, , , , ,

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *